bloody red hood, Lalki, miyuki, Pullip

Blue flower

I found a blue flower in the ocean
This only one
This only one
I made a place in my little heart for him
This only one
This only one

dsc_9931 dsc_9891

***

(proszę bardzo o klikanie w zdjęcia, wyglądają wtedy jakieś 20 razy lepiej)

Dzisiaj trochę inaczej, ale ta piosenka tak idealnie pasowała do zdjęć, że nie mogłam się powstrzymać 😉 Nie robiłam ich z nią na myśli, później dopiero skojarzyłam, a że gustem muzycznym lubię się dzielić to tak zostało. Na yt znalazłam tylko audio koncertowe, ale cała płyta jest na spotify, szczerze zachęcam do przesłuchania!

Co do zdjęć – są prawie identyczne ale nie byłam w stanie wybrać, które jest lepsze T___T Prawie nigdy mi się to nie zdarza, ale podobno wyjątek potwierdza regułę… Ta sesja powstała naprawdę dawno temu, ale teraz jest dobry moment na odkopywanie takich staroci – czasu mam co kot napłakał, więc lalki są niestety lekko zaniedbane. Ale kocham je wciąż tak samo, nie martwcie się 😉

Lalki, Pullip, sebastian, taeyang

Sunny morning

Hej!

Jak widać długie weekendy sprzyjają dodawaniu postów 😉 Dzisiaj znowu James – powoli uczę się jak go pozować, ale jeszcze dużo pracy przed nami, bo ostatnio poszłam z nim na plener i wyniki były co najmniej niezadowalające… Może takie otoczenie po prostu mu nie pasuje. Przy tych zdjęciach poeksperymentowałam trochę w Photoshopie, jak na moje –  raczej konserwatywne pod tym względem – praktyki idziemy ostatnio bardzo do przodu… Czy rezultat pozytywny – sami oceńcie 😉

Te zdjęcia prezentują Sebastiana w nieco bardziej „domowej” odsłonie, już bez stockowego stroju kamerdynera. Wskazówka dla właścicieli taeyangów – ubranka dla kena wręcz idealnie na nich pasują, a są o wiele tańsze!

4

Niestety ostatnio WordPress ma zwyczaj psucia jakości, zalecam klikać na zdjęcie 🙂

Avery, Kaela, Lalki, Pullip

The forgotten bride

Hej!

Co się ze mną dzieje, posty tydzień po tygodniu?! Nie pamiętam kiedy tak ostatnio było 😉 Dzisiaj piszę nie przez przypadek – w końcu jak wszyscy wiedzą 31 października to Halloween, a znalazłam na dysku starą fotkę która aż prosiła się o dodanie akurat w ten dzień… Może nie na pierwszy rzut oka, ale jakiś czas temu pojawiła się w mojej głowie historia akompaniująca zdjęciu. Bardzo rzadko chce mi się je zapisywać, ale tym razem mi się udało 😉 Nie jest jakaś bardzo ambitna, brzmiała lepiej w mojej głowie, jest jednak pewnym wprowadzeniem do pełnej historii Avery.

~~~~

Miyuki i Zoe sprzątały dzisiaj zakurzony strych domku – nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby, gdzieś pomiędzy pokrytymi pajęczyną pudełkami i rozpadającymi się książkami, nie znalazły tego zdjęcia… Wydaje się być bardzo stare, ale przedstawiona na nim dziewczyna wygląda identycznie jak Avery. Skonsternowało to bardzo i Miyuki, i Zoe – jednak ta pierwsza szybko obróciła to w żart, w przeciwieństwie do drugiej która analizowała je przez dłuższą chwilę. Wydawało się oczywiste, że nie może być Avery – w końcu jest ona tylko 17-letnią dziewczyną, a zdjęcie ma na pewno ponad 50 lat – ale podobieństwo jest uderzające. Czy to zbieg okoliczności, czy też Avery nie jest do końca tym kim się wydaje być?

dsc_9950

Alte, Coco, Lalki, Pullip

A memory of spring

Hej!

Dzisiaj mam dla was straszne starocie… Od miesiąca nie fotografowałam lalek z powodu remontu – wszystkie były zapakowane w pudła i schowane w pomieszczeniu do którego nie miałam dostępu. Od kiedy wszystko, że tak powiem, wróciło na swoje miejsce pogoda niezbyt sprzyjała moim planom zdjęciowym, więc musicie się zadowolić wiosenną sesją Coco robioną w ogrodzie mojej sąsiadki jakoś w maju 😉 Kwitły wtedy jeszcze wiśnie…

dsc_0986 dsc_0988 dsc_0995b dsc_0999

Niestety wordpress strasznie popsuł jakość tych zdjęć, zalecam klikanie by zobaczyć w pełnym rozmiarze… Już was dłużej zanudzać nie będę, miłego tygodnia i takie tam 😉

Lalki, Pullip, victorique, zoe

Koszyczek

Hej!

Nie muszę wszystkim przypominać gadki o tym, jak to zaczął się rok szkolny i nie będę miała na nic czasu, bo powtarza się ona co roku… Co roku jest też więcej pracy w szkole, co oznacza mniej postów itp. itd…. Jednak jak zwykle mam pełno zdjęć zachomikowanych na przyszłość, więc kompletnych pustek i zawieszania bloga nie będzie 😉 Dzisiaj zdjęcia Zoe z koszyczkiem kupionym od na czymś w rodzaju festynu/targu od starszych pań z Węgier ubranych w ludowe stroje 😀 Był to element dekoracji, ale na migi dogadałam się ze sprzedawczyniami i za 8 zł moje lalki mają kolejny dodatek 🙂 Zdobi go węgierska flaga, miałam zamiar ją zdjąć, ale akurat idealnie wpasowywała się w kolorystykę zdjęć więc została 😉

Jeszcze jedna sprawa – przez przynajmniej następne dwa tygodnie nie będzie żadnych nowych zdjęć Sebastiana, bo okazało się, ze skarpety z jego stockowego stroju strasznie przebarwiły mu stopy T__T Na razie czekam na buty, a potem będę próbowała metodą „na krem” i zobaczymy… Mam za sobą 3 tygodnie bezowocnych eksperymentów, ale jeszcze się nie poddałam 😉 Biedaczek jest trochę pechowy, najpierw nie miałam dla niego ubrań, a teraz jak już je ma, i tak nie zrobię  z niego żadnego zdjęciowego pożytku… Siedzi (bez stóp) na półce w niekompletnym pokoju i ładnie wygląda 😉

dsc_4365 dsc_4373

dsc_4358

taeyang

Ktoś nowy…

Czyżby….?

Po 2,5 roku?

Nowa lalka?

Tak!

Od dawna czekałam by móc to powiedzieć – moja lalkowa rodzina nareszcie powiększyła się o nowego mieszkańca! Jest on (bo od razu zdradzę, że to on, nie ona!) jednym z moich największych lalkowych marzeń, znajdował się na szczycie wishlisty (również tej blogowej) od dawna. Dodam również, że to pierwszy Taeyang, którego widziałam (setki lat temu na blogu u Rudej Myszy… Pewnie nikt już tego nie pamięta, czuję się jak weteranka :D). Zbierałam się z jego zakupem od zeszłej jesieni, a pisząc „zbierałam się” mam na myśli, że szukałam jakiejś w miarę normalnej oferty. Próbowałam 3 razy (!) – raz dziewczyna na anglojęzycznym forum podała mi tak wysoką cenę, że prawie spadłam z krzesła, drugi raz przegrałam aukcję, a trzeci raz sprzedawczyni wycofała się w ostatniej chwili. Nareszcie udało się, tylko i wyłącznie dzięki mojemu tacie (długa historia). Jak wiecie oprócz nowego mieszkańca posiadam same pullipki, więc teraz kompletuję powoli dla niego od podstaw garderobę (przy okazji dziewczyny dorobiły się nowej spódniczki, więc nie są bynajmniej stratne ;). Muszę też stworzyć dla niego osobny kącik na półce, co będzie trochę trudniejsze 😉

Jak już wspominałam, to moja pierwsza lalka od 2,5 roku (!). Spowodowane jest to głownie tym, że przez ten czas skupiałam się na kompletowaniu wigów i ciałek dla moich dziewczyn… Jedyną pullipką bez obitsu pozostaje Avery, lecz stockowe ciałko pasuje mi do jej osobowości – jest dużo… delikatniejsze niż to wymienne. Sądzę jednak, że długo tak nie wytrzymam, a że nowemu mieszkańcu buty na mimiwoo trzeba kupić, to może ostatnia z moich panien też metamorfozę niedługo zaliczy 🙂 Teraz na szczycie wishlisty znajduje się Pullip Galene – nie spodziewajcie sie jednak zobaczyć tu zbyt prędko… Jednak jeśli ktoś z was chciałby pozbyć się głowy tej o to panny to chętnie kupię ;D

Dobra, koniec tej grafomanii – czas nareszcie przedstawić wyżej wspomnianego pana… O to James Sebastian!

DSC_31832 photoscape

To oczywiście Taeyang Sebastian 🙂 Jest dwóch imion, ponieważ nie mogłam się zdecydować, a sądzę, że tak mu pasuje. Zdjęcia są niestety zupełnie różne, lecz dodaję je w jednym poście z oczywistych powodów 😉

Mam nadzieję, że polubicie go tak samo jak ja!

Lalki, miyuki, Pullip

Sunset

Hej 🙂 Piszę tego posta z lekkim wyprzedzeniem – kiedy będziecie go czytać będę już ponownie na wakacjach. Niestety nie mam dla was robionych ostatnio zdjęć z nad morza, lecz ponownie zaległe fotki Miyuki. Pamiętam, że robiłam je dość późnym wieczorem i generalnie zamysł sesji był inny, ale spodobało mi się różowe światło zachodzącego słońca, które wpadało przez okno do mojego pokoju i powstała lekko zaimprowizowana sesja 😉 Przy okazji zobaczycie sukienkę, która mimo iż została uszyta chyba 3 lata temu po raz pierwszy pojawia się na blogu (!).

psc

DSC_0940  DSC_0970

 

Alte, Avery, bloody red hood, Coco, Kaela, Lalki, miyuki, Pullip, victorique, zoe

4 rocznica lalkowania!

Hej! Dzisiaj mam dla was coś dużego – jak w tytule, 26 maja minęła mi 4 rocznica lalkowania, czyli inaczej urodziny Miyuki 🙂  (Niestety nie udało mi się dodać posta przed tą datą, m. in. dlatego że jak zawsze pod koniec roku trzeba poprawiać oceny itp. i ponownie jestem zarobiona, oraz ponieważ zaraz po zakończeniu wyjechałam) Dodatkowo 1 sierpnia są urodziny Zoe, więc pozwólcie że są to takie… zbiorowe urodziny ;D Ciężko mi uwierzyć, że to hobby jest ze mną już tyle lat! Z tej okazji przygotowałam małą blogową podróż  w czasie do moich początków aż do dziś – na początku bo zobaczyć mój postęp w robieniu zdjęć i jaką metamorfozę przeszły moje lalki… W miarę jak pisałam posta zamienił się on jednak w listę starych, niepublikowanych, zdjęć które chciałabym dodać, ale moje lalki za bardzo się zmieniły od momentu zrobienia/skarbów z otchłani mojego dysku którymi chciałabym się podzielić przy okazji ;D lecz zanim stare zdjęcia to wstawię nową grupową fotkę, bo nie chcę by ktoś po raz pierwszy wchodzący na bloga zobaczył te paszczury jakimi są moje dzieła z 2012….

DSC_1293

 

Post okazał się być bardzo długi – dlatego klikamy by rozwinąć… jeśli się odważymy 😉

Continue Reading

Avery, Kaela, Lalki, Pullip, Uncategorized

Zawilce

Hej!

Dzisiaj, po raz pierwszy od dawien dawna, prawdziwy „blogowy” post! Mam dla was 10 (!) zdjęć Avery z bardzo niedawnej leśnej sesji. Pojawiają się na nich obiecane kwiaty – zawilce 😉 Jestem z nich zaskakująco zadowolona, sukces częściowo  wynikający z tego, że wyjątkowo udało mi się trafić na  tzw. złotą godzinę!

Szczerze mówiąc to tego typu plenery są moje ulubione – kiedy robię zdjęcia wewnątrz zawsze są one zaplanowane i tylko 3-4 z tych, które zrobię, są warte dodania, natomiast te na zewnątrz są zawsze spontaniczne i dużo częściej jestem z nich zadowolona 🙂

Bluza Avery wyjątkowo nie szyta przeze mnie, zakupiona na Allegro, strasznie długo czekałam by ją wam pokazać!

DSC_0501 DSC_0467 DSC_0444 DSC_0447 DSC_0457 DSC_0464 DSC_0470 DSC_0495 wjgtfw DSC_0432

Lalki, Pullip, victorique, zoe

Silver

Hej!

Ostatnio prawie każdy post składa się z jednego zdjęcia, co jest bardzo nie… blogowe? Niestety (albo stety?) prawie zawsze robię zdjęcia z myślą o flickrze raczej niż o blogu, co oznacza mniej fotek no i surowszą selekcję – maks. 5 zdjęć z jednej sesji. Tym razem są 3 – prawie identyczne, ale rozmiar tła nie pozwalał mi na dużą dowolność (była nim brokatowa kartka a4, część prezentu urodzinowego od mojej przyjaciółki :).

Ps. Oczekujcie mojego ulubionego combo w następnym poście – kwiaty + lalki!

bezr DSC_97652 DSC_97802