Lalki, Pullip, sebastian, taeyang

Neon

Hej!

Przepraszam za długą nieobecność – nie będę się usprawiedliwiać, bo powody te same co zwykle. Tak jak zwykle również dzisiaj jedno zdjęcie… Ten mój blog coś średnio „blogowy” i mam wrażenie, że już nikt tutaj nie zagląda, ale jestem do tego mojego małego internetowego kąta strasznie przywiązana, więc prędko go nie usunę 😉 Dzisiaj kolej na James’a – nie powiem, łatwo mi się go nie fotografuje ale sądzę, że niedługo jakoś się dogadamy… Zdjęcie trochę eksperymentalne, inne niż zwykle, tylko strój niestety wciąż stockowy – nic nie poradzę na to, że w tym najlepiej wygląda 😉

Alte, Avery, Lalki, Pullip

In the field

Hej!

Nie wiem jaka aura panuje teraz w waszej części świata, ale u mnie jest chyba rekordowa ilość śniegu… Nie mam najmniejszej ochoty ruszać się z domu, zimowych zdjęć raczej w tym roku nie będzie 😉 Dlatego też dzisiejsze zdjęcia są dość przeciwne aurze. Robiłam je latem, był wtedy wyjątkowo piękny dzień – zdjęcia te mają dla mnie szczególne znaczenie też przez wspomnienia z nim związane. Jakoś wcześniej nie zebrałam się by je dodać, ale mam nadzieję że opóźnienie wam nie przeszkadza 😀

Proszę o klikanie w zdjęcia, bo jakość jak zwykle popsuta przez wordpressa -____-

Alte, Coco, Lalki, Pullip, victorique, zoe

Everyone needs to have fun sometimes…

Hej!

Nie wierzę, że dopiero teraz dodaję pierwszy post w 2017 T__T Miałam już jedną notkę gotową jakiś tydzień temu, ale postanowiłam, że lepiej by rozpocząć ten rok od czegoś nowego… tak więc ponownie jedno zdjęcie, ale takie nad którym się nieźle namęczyłam, bo próbuję się nauczyć pozować lalki bardziej realistycznie i tym razem chciałam zrobić coś bardziej… dynamicznego. Jak wyszło sami oceńcie 😉

Ten prześmieszny wózek kupiłam w tigerze – chyba miał służyć jako stojak na długopisy ale jak widać moje lalki od razu przejęły go do swoich celów…

bloody red hood, Lalki, miyuki, Pullip, victorique, zoe

Lazy days

Hej!

Moim postanowieniem noworocznym na bieżący rok było częstsze dodawanie postów… Jak widać nie udaje mi się -____- Rzecz jasna takie będę miała również na przyszły rok, ale niestety nie robię sobie dużych nadziei, bo jak dotąd sprawdza się zasada, że co roku jest wręcz jeszcze gorzej. W 2017 minie mi pół dekady w tym hobby (!) i szczerze mówiąc pięć lat temu wyrażałam sobie, że w tym roku będę miała chyba już dziesiątki lalek… A teraz nawet szyć mi się nie chce T_____T ja z 2012 byłaby zawiedziona… Chociaż nie mogę powiedzieć, że nie rozwinęłam się fotograficznie a to chyba najbardziej uniwersalna rzecz 😉

Na święta zamówiłam trochę ubrań dla dziewczyn, ale jeszcze nie przyjechały -____- Utknęły na poczcie…

Dzisiaj jak to zwykle ostatnio jedno zdjęcie (no, praktycznie rzecz biorąc to dwa). Starałam się uchwycić lalkową codzienność, co ostatnio średnio mi wychodziło. Po raz kolejny prezentuję pokój dziewczyn – właściwie jeden z pokoi, ale tylko ten jest w 100% skończony. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że jeśli fotografuję więcej niż jedną lalkę to zawsze są to wszystkie dziewczyny albo Zoe i Miyuki. Tak jest też tym razem, ale jak już zdałam sobie z tego sprawę zamierzam to szybko zmienić 😉

 

2-m-i-z

W tym roku zabrakło świątecznego zdjęcia (wina za krótkich ferii…), więc nie złożyłam świątecznych życzeń, ale chociaż teraz napiszę: mam nadzieje, że wszyscy miło spędziliście te ostatnie kilka dni i że pod choinką znalazło się wiele lalkowych prezentów 🙂

bloody red hood, Lalki, miyuki, Pullip

Blue flower

I found a blue flower in the ocean
This only one
This only one
I made a place in my little heart for him
This only one
This only one

dsc_9931 dsc_9891

***

(proszę bardzo o klikanie w zdjęcia, wyglądają wtedy jakieś 20 razy lepiej)

Dzisiaj trochę inaczej, ale ta piosenka tak idealnie pasowała do zdjęć, że nie mogłam się powstrzymać 😉 Nie robiłam ich z nią na myśli, później dopiero skojarzyłam, a że gustem muzycznym lubię się dzielić to tak zostało. Na yt znalazłam tylko audio koncertowe, ale cała płyta jest na spotify, szczerze zachęcam do przesłuchania!

Co do zdjęć – są prawie identyczne ale nie byłam w stanie wybrać, które jest lepsze T___T Prawie nigdy mi się to nie zdarza, ale podobno wyjątek potwierdza regułę… Ta sesja powstała naprawdę dawno temu, ale teraz jest dobry moment na odkopywanie takich staroci – czasu mam co kot napłakał, więc lalki są niestety lekko zaniedbane. Ale kocham je wciąż tak samo, nie martwcie się 😉

Lalki, Pullip, sebastian, taeyang

Sunny morning

Hej!

Jak widać długie weekendy sprzyjają dodawaniu postów 😉 Dzisiaj znowu James – powoli uczę się jak go pozować, ale jeszcze dużo pracy przed nami, bo ostatnio poszłam z nim na plener i wyniki były co najmniej niezadowalające… Może takie otoczenie po prostu mu nie pasuje. Przy tych zdjęciach poeksperymentowałam trochę w Photoshopie, jak na moje –  raczej konserwatywne pod tym względem – praktyki idziemy ostatnio bardzo do przodu… Czy rezultat pozytywny – sami oceńcie 😉

Te zdjęcia prezentują Sebastiana w nieco bardziej „domowej” odsłonie, już bez stockowego stroju kamerdynera. Wskazówka dla właścicieli taeyangów – ubranka dla kena wręcz idealnie na nich pasują, a są o wiele tańsze!

4

Niestety ostatnio WordPress ma zwyczaj psucia jakości, zalecam klikać na zdjęcie 🙂

Avery, Kaela, Lalki, Pullip

The forgotten bride

Hej!

Co się ze mną dzieje, posty tydzień po tygodniu?! Nie pamiętam kiedy tak ostatnio było 😉 Dzisiaj piszę nie przez przypadek – w końcu jak wszyscy wiedzą 31 października to Halloween, a znalazłam na dysku starą fotkę która aż prosiła się o dodanie akurat w ten dzień… Może nie na pierwszy rzut oka, ale jakiś czas temu pojawiła się w mojej głowie historia akompaniująca zdjęciu. Bardzo rzadko chce mi się je zapisywać, ale tym razem mi się udało 😉 Nie jest jakaś bardzo ambitna, brzmiała lepiej w mojej głowie, jest jednak pewnym wprowadzeniem do pełnej historii Avery.

~~~~

Miyuki i Zoe sprzątały dzisiaj zakurzony strych domku – nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby, gdzieś pomiędzy pokrytymi pajęczyną pudełkami i rozpadającymi się książkami, nie znalazły tego zdjęcia… Wydaje się być bardzo stare, ale przedstawiona na nim dziewczyna wygląda identycznie jak Avery. Skonsternowało to bardzo i Miyuki, i Zoe – jednak ta pierwsza szybko obróciła to w żart, w przeciwieństwie do drugiej która analizowała je przez dłuższą chwilę. Wydawało się oczywiste, że nie może być Avery – w końcu jest ona tylko 17-letnią dziewczyną, a zdjęcie ma na pewno ponad 50 lat – ale podobieństwo jest uderzające. Czy to zbieg okoliczności, czy też Avery nie jest do końca tym kim się wydaje być?

dsc_9950

Alte, Coco, Lalki, Pullip

A memory of spring

Hej!

Dzisiaj mam dla was straszne starocie… Od miesiąca nie fotografowałam lalek z powodu remontu – wszystkie były zapakowane w pudła i schowane w pomieszczeniu do którego nie miałam dostępu. Od kiedy wszystko, że tak powiem, wróciło na swoje miejsce pogoda niezbyt sprzyjała moim planom zdjęciowym, więc musicie się zadowolić wiosenną sesją Coco robioną w ogrodzie mojej sąsiadki jakoś w maju 😉 Kwitły wtedy jeszcze wiśnie…

dsc_0986 dsc_0988 dsc_0995b dsc_0999

Niestety wordpress strasznie popsuł jakość tych zdjęć, zalecam klikanie by zobaczyć w pełnym rozmiarze… Już was dłużej zanudzać nie będę, miłego tygodnia i takie tam 😉

Lalki, Pullip, victorique, zoe

Koszyczek

Hej!

Nie muszę wszystkim przypominać gadki o tym, jak to zaczął się rok szkolny i nie będę miała na nic czasu, bo powtarza się ona co roku… Co roku jest też więcej pracy w szkole, co oznacza mniej postów itp. itd…. Jednak jak zwykle mam pełno zdjęć zachomikowanych na przyszłość, więc kompletnych pustek i zawieszania bloga nie będzie 😉 Dzisiaj zdjęcia Zoe z koszyczkiem kupionym od na czymś w rodzaju festynu/targu od starszych pań z Węgier ubranych w ludowe stroje 😀 Był to element dekoracji, ale na migi dogadałam się ze sprzedawczyniami i za 8 zł moje lalki mają kolejny dodatek 🙂 Zdobi go węgierska flaga, miałam zamiar ją zdjąć, ale akurat idealnie wpasowywała się w kolorystykę zdjęć więc została 😉

Jeszcze jedna sprawa – przez przynajmniej następne dwa tygodnie nie będzie żadnych nowych zdjęć Sebastiana, bo okazało się, ze skarpety z jego stockowego stroju strasznie przebarwiły mu stopy T__T Na razie czekam na buty, a potem będę próbowała metodą „na krem” i zobaczymy… Mam za sobą 3 tygodnie bezowocnych eksperymentów, ale jeszcze się nie poddałam 😉 Biedaczek jest trochę pechowy, najpierw nie miałam dla niego ubrań, a teraz jak już je ma, i tak nie zrobię  z niego żadnego zdjęciowego pożytku… Siedzi (bez stóp) na półce w niekompletnym pokoju i ładnie wygląda 😉

dsc_4365 dsc_4373

dsc_4358

taeyang

Ktoś nowy…

Czyżby….?

Po 2,5 roku?

Nowa lalka?

Tak!

Od dawna czekałam by móc to powiedzieć – moja lalkowa rodzina nareszcie powiększyła się o nowego mieszkańca! Jest on (bo od razu zdradzę, że to on, nie ona!) jednym z moich największych lalkowych marzeń, znajdował się na szczycie wishlisty (również tej blogowej) od dawna. Dodam również, że to pierwszy Taeyang, którego widziałam (setki lat temu na blogu u Rudej Myszy… Pewnie nikt już tego nie pamięta, czuję się jak weteranka :D). Zbierałam się z jego zakupem od zeszłej jesieni, a pisząc „zbierałam się” mam na myśli, że szukałam jakiejś w miarę normalnej oferty. Próbowałam 3 razy (!) – raz dziewczyna na anglojęzycznym forum podała mi tak wysoką cenę, że prawie spadłam z krzesła, drugi raz przegrałam aukcję, a trzeci raz sprzedawczyni wycofała się w ostatniej chwili. Nareszcie udało się, tylko i wyłącznie dzięki mojemu tacie (długa historia). Jak wiecie oprócz nowego mieszkańca posiadam same pullipki, więc teraz kompletuję powoli dla niego od podstaw garderobę (przy okazji dziewczyny dorobiły się nowej spódniczki, więc nie są bynajmniej stratne ;). Muszę też stworzyć dla niego osobny kącik na półce, co będzie trochę trudniejsze 😉

Jak już wspominałam, to moja pierwsza lalka od 2,5 roku (!). Spowodowane jest to głownie tym, że przez ten czas skupiałam się na kompletowaniu wigów i ciałek dla moich dziewczyn… Jedyną pullipką bez obitsu pozostaje Avery, lecz stockowe ciałko pasuje mi do jej osobowości – jest dużo… delikatniejsze niż to wymienne. Sądzę jednak, że długo tak nie wytrzymam, a że nowemu mieszkańcu buty na mimiwoo trzeba kupić, to może ostatnia z moich panien też metamorfozę niedługo zaliczy 🙂 Teraz na szczycie wishlisty znajduje się Pullip Galene – nie spodziewajcie sie jednak zobaczyć tu zbyt prędko… Jednak jeśli ktoś z was chciałby pozbyć się głowy tej o to panny to chętnie kupię ;D

Dobra, koniec tej grafomanii – czas nareszcie przedstawić wyżej wspomnianego pana… O to James Sebastian!

DSC_31832 photoscape

To oczywiście Taeyang Sebastian 🙂 Jest dwóch imion, ponieważ nie mogłam się zdecydować, a sądzę, że tak mu pasuje. Zdjęcia są niestety zupełnie różne, lecz dodaję je w jednym poście z oczywistych powodów 😉

Mam nadzieję, że polubicie go tak samo jak ja!