4 rocznica lalkowania!

Hej! Dzisiaj mam dla was coś dużego – jak w tytule, 26 maja minęła mi 4 rocznica lalkowania, czyli inaczej urodziny Miyuki 🙂  (Niestety nie udało mi się dodać posta przed tą datą, m. in. dlatego że jak zawsze pod koniec roku trzeba poprawiać oceny itp. i ponownie jestem zarobiona, oraz ponieważ zaraz po zakończeniu wyjechałam) Dodatkowo 1 sierpnia są urodziny Zoe, więc pozwólcie że są to takie… zbiorowe urodziny ;D Ciężko mi uwierzyć, że to hobby jest ze mną już tyle lat! Z tej okazji przygotowałam małą blogową podróż  w czasie do moich początków aż do dziś – na początku bo zobaczyć mój postęp w robieniu zdjęć i jaką metamorfozę przeszły moje lalki… W miarę jak pisałam posta zamienił się on jednak w listę starych, niepublikowanych, zdjęć które chciałabym dodać, ale moje lalki za bardzo się zmieniły od momentu zrobienia/skarbów z otchłani mojego dysku którymi chciałabym się podzielić przy okazji ;D lecz zanim stare zdjęcia to wstawię nową grupową fotkę, bo nie chcę by ktoś po raz pierwszy wchodzący na bloga zobaczył te paszczury jakimi są moje dzieła z 2012….

DSC_1293

 

Post okazał się być bardzo długi – dlatego klikamy by rozwinąć… jeśli się odważymy 😉

No to zaczynamy – na pierwszy ogień oczywiście Miyuki.  To zdjęcie zrobiłam tuż po wyjęciu jej z pudełka…. Wtedy jej stockowy wig był taki niezniszczony ;___;

DSCF3854

DSCF3894

Niestety rzecz jasna z czasem się okropnie zmechacił, więc zakupiłam nowy – to pierwsza metamorfoza Miyuki

DSC_0356

(te latające włosy… to okropne światło…….. dlaczego ja to wam pokazuję jeszcze raz, mogłam zostawić w archiwach by tylko niektórzy zobaczyli………….)

Teraz mamy skok w czasie – rok później, kiedy również ciałko było w tragicznym stanie, Miyuki dostała obitsu:

DSC_2534

DSC_2914

To była jej ostatnia dotychczas metamorfoza 🙂 W międzyczasie dużo się wydarzyło – Miyuki wiele ze mną podróżowała, po Polsce i Europie, zaliczyła kilka wypadków (ma lekkie zdrapanie na wardze) i dziesiątki różnych sesji i stylizacji… Zdjęcie powyżej i poniżej nigdy nie były pokazywane na blogu  – mam takich wiele, z różnych powodów, np. tego z Miyuki na czarno-białym tle nie zdążyłam wstawić, zanim dostałą nowe ciałko, a potem było już „przeterminowane”.

DSC_8747

Ta spódniczka już na nią nie pasuje od kiedy ma obitsu T___T

A teraz czas na Zoe, moją 2 lalkę, z moją pullipową rodzinką od 1 sierpnia 2012 ^__^

Jej pierwsze zdjęcie ever:

7690846136_f42d0fd6c1_o

Kiedyś byłam z niego taka dumna O__o

Zoe przez rekordowy czas była bez jakichkolwiek zmian – dopiero w zeszłym roku dostała obitsu, a wiga ma wciąż stockowego (żaden inny by jej tak nie pasował). Aby pokazać coś z tego 3 letniego okresu – zdjęcie, z którego byłam BARDZO dumna przez długi czas, ale nigdy nie dodałam bo było częścią jakiegoś głupiego fotostory którego nie miałam chęci spisać. Zrobione w 2013, tuż po tym jak dostałam nowy aparat i miałam – na szczęście krótkotrwałą – obsesję na punkcie efektów typu tilt-shift i sepia….

CSC_0307

Kolejne 2 „skarby” które leżały na dysku, nie ujrzawszy światła dziennego bo _______ (tu wstaw odpowiedni argument), oba z 2014:

DSC_2428

DSC_2513

No i Zoe po zamianie ciałka:

DSC_7762

Teraz pora na Coco! Moja pullip Alte jest z nami od marca 2013…

Jak poprzednio – jej 1 zdjęcie:

DSC_1300

Była moją pierwszą lalką, którą kupiłam w pełnym stroju 🙂

I stockowy wig Coco, i jej tragiczne ciałko typu 3 były do wymiany od prawie samego początku, lecz jak to ja – wytrzymałam z nimi 2 lata, co skutkowało dużą liczbą nieudanych i małą liczbą dodanych zdjęć tej panny…. Mam jednak co wam pokazać 🙂

DSC_3423

DSC_7660

(nie ma to jak parkour w sukience)

W lutym zeszłego roku nowy wig – z monique –  został nareszcie zakupiony…

ok

…. a niedługo później obitsu:

DSC_8594sm

(niezbyt je tutaj widać, ale dodałam to zdjęcie na flickra jakiś czas temu i chciałam, by tutaj również się pojawiło)

Coco jest przez większość moich znajomych uznawana za najładniejszą, ja traktuję wszystkie po równo, ale zdecydowanie łatwo robi się jej zdjęcia 🙂

Teraz czas na ostatnią moją jak dotychczas lalkę – Pullip Kaelę, Avery

Avery jako jedyna nie miała żadnych zmian – mam nadzieję niedługo zakupię jej obitsu, ale stockowe ciałko naprawdę dobrze się trzyma 🙂 U tej pani dla odmiany pierwsze zdjęcie ni było publikowane:

DSC_6755

Z takich „skarbów” mogę pokazać wam to, które zrobiłam jakieś dwa lata temu w ogrodzie koleżanki:

DSC_7919

Avery jak widać na zdjęciu grupowym niezmiennie urocza 😉

 

Na koniec chciałam wam powiedzieć, że różne wersje posta leżały w moich szkicach od miesiąca i ledwo zdążyłam go skończyć przed ponownym wyjazdem na wakacje… Niepublikowanych zdjęć mam setki lub nawet tysiące na dysku i w sumie to chciałam trochę z nich z siebie wyrzucić, co zapewne wyszło jako gwóźdź programu. Z każdą minutą pisania coraz bardziej wydaje mi się, że to generalnie beznadziejny pomysł i nikomu się nie spodoba, ale nie chcę wyrzucać efektów mojej pracy, szczególnie że na flickrze zapowiadałam ze planuję coś dużego…

Mam nadzieję, że miło spędzacie wakacje! 🙂

EDIT:

Biorę udział w konkursie u Majorki!

1

Leave a Comment