Green

Hej!

Jak na razie raczej udaje mi się zachować częstotliwość postów, trzymajmy kciuki żeby było tak dalej 😉 Co prawda w tym poście miały pojawić się zupełnie inne zdjęcia, ale chciałam poeksperymentować z ich edytowaniem i okazało się, że muszę zrobić sesję po raz drugi, by osiągnąć zamierzony efekt…Więc wyciągnęłam „z szuflady” zdjęcia Avery z wakacji w górach, które czekały na dobry moment, by je dodać.

Zdjęcia robione w czerwcu jeszcze „zwykłym” obiektywem. Niestety okazało się ze na sesję wybrałam się za późno i było trochę ciemno, ale czego to Photoshop nie naprawi 😛 Gorzej ze zdjęciami Coco, robionymi jeszcze później, musiałam połowę wyrzucić -_____- Tak to jest jak się czeka na ostatnią chwilę…

DSC_6478DSC_6475  DSC_6488

Na ostatnim zdjęciu Avery ma „spadać”, ale nie jestem pewna czy mi wyszło xD

 

Purple flowers

Hej!

Mam dzisiaj dla was zaległe zdjęcia Avery 🙂 Oprócz tych które mogliście zobaczyć na Flickrze są jeszcze dwie fotki, bardzo podobne ale zawsze coś 😉

Mam wam dużo do pokazania, bo w wakacje moja chęć do lalkowania i jakichkolwiek kreatywnych działań wzmaga się o jakieś 70% i zaczynam setki różnych projektów – szyję, robię zdjęcia, rysuję, kleję, lepię i jeszcze nie wiadomo co.

 

saa sam small smmm

Forsycje

Hej!

Po raz pierwszy od dłuższego czasu nie dodaję posta po trzech tygodniach! Daje mi to nadzieje na częstsze notki, szczególnie, że ostatnio coraz częściej robię zdjęcia. To wszystk0 w pewnym sensie dzięki pięknej pogodzie na dworze i wszelakim roślinom kwitnącym w moim ogrodzie. Lalki i kwiaty to moje ulubione połączenie i zapewne będziecie się mogli spodziewać go dość często w najbliższych postach 😉

Zdjęcia te były dość ryzykowne do zrobienia, bo tytułowa forsycja znajduje się w ogrodzie sąsiadów. A że moja wizja zawierała zdjęcie Avery siedzącej na szczycie murku z kwiatami w tle, to musiałam… fotografować stojąc na stołku. Nie było to łatwe chociażby dlatego, że wiał silny wiatr (bardzo się cieszę, ze do tej sesji wybrałam Avery, bo jej krótkie włosy nie plączą się tak na wietrze..). Ale dałam radę, i oto efekty:
DSC_5067 DSC_5068 DSC_5072 DSC_5084 DSC_5088

Wspominamy lato, czyli bardzo stare zdjęcia Avery

Hej !

Na początek chciałabym przeprosić za moją ponad miesięczna nieobecność…. nie pamiętam kiedy ostatni raz tak długo mnie tu nie było. Ostatnio dość często zdarzały mi się 3-tygodniowe przerwy, mam nadzieję, że mi wybaczycie – ten okres jest po prostu dla mnie najbardziej pracowity, a do tego dochodzą świąteczne przygotowania i kompletnie zapominam o blogu.

Po drugie, mam nadzieję, że wszyscy bardzo mile spędziliście święta ! Z lalkowych rzeczy,  mikołaj pod choinkę przyniósł mi  kilka gadżetów ze Sklepiku dla was, którymi  pochwalę się przy najbliższej okazji 🙂

Po trzecie, dzisiejsze zdjęcia mogą się wydać w zimowych warunkach niemal abstrakcją, bo robiłam je w sierpniu. Niestety, ale zimą nie mam najmniejszej ochoty wychodzić na dwór, a tym bardziej robić zdjęcia. W moim domu wykorzystałam chyba już wszystkie ciekawe fotograficznie miejsca…

DSC_3603 DSC_3609 DSC_3618 DSC_3634 DSC_3642 DSC_3645 DSC_3656

Holiday Avery

Tak, oznacza to ostatnią sesję którą zrobiłam na Sardynii ! Mam jeszcze co najmniej z pięć innych zaległych , nie robionych już na wakacjach, ( w tym jedna zrobiona wczoraj w nagłym przypływie weny) ale uznałam że ta ma pierwszeństwo, bo w końcu było to dwa miesiące temu i dłużej oszukiwać się nie da 😛

Obawiam się, że mogę trochę zwolnić tempo dodawania postów bo zaczął się rok szkolny… co prawda postaram się by nie było tak długiej pauzy jak w zeszłym roku, właśnie w okresie jesiennym kiedy przed cztery miesiące pojawiły się na blogu cztery,  może pięć postów. Teraz jest dla mnie naprawdę ostatni moment by porobić zdjęcia , bo nie zaczęły się zajęcia dodatkowe, na dworze nie robi się jeszcze tak szybko ciemno jak zimą i w szkole jest póki co spory luz. Zależy mnie na tym by nie zniknąć z tego hobby tak szybko jak moja koleżanka Milka ( kochana, jeśli to czytasz to jestem bardzo ciekawa jakim sposobem zmusiłam cie do zrobienia tego i jak oderwałyśmy się w jakiś sposób od ostatnio naszego ulubionego tematu rozmów :P) bo lalki to  dla mnie jakiś sposób odreagowanie szkolnego stresu i ogromnej ilości nauki. Co się stało z Milką może wam kiedyś opowiem, za jej pozwoleniem… Dobra, koniec gadaniny, bo chyba nie przyszliście tutaj by słuchać o mich problemach 😉

A teraz kilka słów o zdjęciach – Avery ma na głowie supermegaświetny kapelusz który kupiłam w Sirmione w równiez supermegaświetnym sklepiku lawendowym. Serio mogłabym tam spędzić nieokreślony czas lol. Ogólnie było tam wszystko  co pachniało lawendą (kocham ten zapach <3) a pomiędzy lawendowymi świeczkami, poduszeczkami i jeszcze innymi lawendowymi cudami wypatrzyłam ten oto kapelusik 🙂 Zresztą, sami zobaczcie :

***********************

Sorry, no translation this time U__U I’ll try to post the photos with an english description on flickr on monday, although I might find time today too…

DSC_1622 DSC_1626 DSC_1640 DSC_1653 DSC_1659

No, a następna w kolejce jest Miyuki…

Pierwszy plener Avery…

Hej,

 

Pragnę bardzo przerwać serię nudnych plenerów, ale Avery zdecydowanie musiała zaliczyć swój pierwszy więc mam nadzieję, że mi wybaczycie 🙂 Dodatkowo chciałam się pochwalić jej nowym strojem…

Niestety Avery nie do końca zamyka prawe oko. Nie jestem pewna dlaczego, ale wydaje mi sie, że po prostu gałka oczna jest za bardzo wypchnięta do przodu. Muszę rozkręcić jej głowę i zobaczyć co tam się stało, bo aktualnie wygląda na lekko pijaną 😛

DSC_9136

Jedyna tegoroczna fotka naszej wiśni. W zeszłym roku zrobiłam ich całkiem sporo, więc mam nadzieję, że to odpłaci ten brak 🙂

DSC_9109 DSC_9113

Na tych zdjęciach pijana Avery trzyma bardzo romantyczny bukiet chwastów z m0jego ogródka. Nic nie poradzę na to, że pasowały jej do włosów 😛

DSC_9126

 

 

 

 

 

 

Avery

Hej !

Znowu nie wyrobiłam się w tydzień. Nieważne…

Teraz jak poznajecie po tytule kolej Kaeli, czyli Avery. Normalnie p0winna w tym miejscu być Miyuki, ale nowa wcisnęła się za Coco i opóźniła rundę 😛 Obiecuję, że będzie tu w następnym poście !

*********************************

W lalkowej siedzibie trwają żywe dyskusje.

3/4 z nich dotyczy Avery.

W wszystkich Nowa nie bierze udziału.

A o co idzie, w takim wypadku, Coco, Zoe i Miyuki ?

O dziwne zachowanie Avery właśnie.

Nowa jest w domku od dłuższego czasu, a siedzi jak szara myszka i się zbyt wiele nie odzywa.

Coco uważa, że to nic dziwnego, bo jest nowa i się wstydzi. Twierdzi, że ona też tak miała.

Zoe mówi na to, że Nowa pisze jakieś skomplikowane felietony do gazety, i że jest jakaś niby znana więc by się nie wstydziła.

Miyuki sądzi, że coś jednak jest na rzeczy, bo Avery ubiera się kolorowo jak papużka, i do tego niezbyt stylowo, co niezbyt pasuje do szarej myszki.

Brunetka zawsze na odpowiada , że nie osądza się książki po okładce.

I tak dalej, i tak dalej…

DSC_7327
DSC_7322 DSC_7325

DSC_7315

DSC_7310

Mam nadzieję, że zaprezentowana niby historyjka odsłaniająca dzieje moich lalek nie jest zbyt… nieodpowiednia?  Zbierałam się by to zrobić pod postacią fotostory, – które pasowałoby lepiej, od samego tekstu i zdjęć Avery – ale  jeśli pójdzie tak, jak z tym, które zrobiłyśmy z Milką w wakacje, to lepiej poczekać, aż dodamy tamto…

No, bo widzicie… na działce nie było internetu, i spisałyśmy historyjkę na kartce, której później Milka nie zabrała do domu. I fotostory leży od prawie roku…

 

 

 

Wielka czwórka

Zbierałam się do zrobienia grupowych zdjęć od przyjazdu Kaeli – która, tak w ogóle, to zwie się Avery -, ale niezbyt piękna pogoda na  zewnątrz z łatwością studziła moje zapały. Kilka dni temu z tarasu zniknęła plandeka, więc odległość do zielonej trawy ( nieważne, że sztucznej ) skróciła się o długość schodów i wyszłam na zewnątrz. Ustawianie czterech lalek nie należy do najłatwiejszych, ale coś tam pstryknęłam.

Na blogu coś ostatnio mało Coco… obiecuję, że niedługo pokaże się w blasku fleszy 😛

 

Na początek moja ulubiona para. Były tu pierwsze, więc jestem do nich najbardziej przywiązana ( I może dlatego to zdjęcie wyszło mi najlepiej).

DSC_7186

DSC_7204

A tu „ta nowa” Avery. Miyuki, Zoe i Coco nie wydają się być zachwycone jej przybyciem…

 

I razem:

g1f g2f

Do następnego razu 🙂

Ps. mam nadzieje że nowy-nie-nowy wygląd bloga nie razi was zbytnio 😛