Zawilce

Hej!

Dzisiaj, po raz pierwszy od dawien dawna, prawdziwy „blogowy” post! Mam dla was 10 (!) zdjęć Avery z bardzo niedawnej leśnej sesji. Pojawiają się na nich obiecane kwiaty – zawilce 😉 Jestem z nich zaskakująco zadowolona, sukces częściowo  wynikający z tego, że wyjątkowo udało mi się trafić na  tzw. złotą godzinę!

Szczerze mówiąc to tego typu plenery są moje ulubione – kiedy robię zdjęcia wewnątrz zawsze są one zaplanowane i tylko 3-4 z tych, które zrobię, są warte dodania, natomiast te na zewnątrz są zawsze spontaniczne i dużo częściej jestem z nich zadowolona 🙂

Bluza Avery wyjątkowo nie szyta przeze mnie, zakupiona na Allegro, strasznie długo czekałam by ją wam pokazać!

DSC_0501 DSC_0467 DSC_0444 DSC_0447 DSC_0457 DSC_0464 DSC_0470 DSC_0495 wjgtfw DSC_0432

Silver

Hej!

Ostatnio prawie każdy post składa się z jednego zdjęcia, co jest bardzo nie… blogowe? Niestety (albo stety?) prawie zawsze robię zdjęcia z myślą o flickrze raczej niż o blogu, co oznacza mniej fotek no i surowszą selekcję – maks. 5 zdjęć z jednej sesji. Tym razem są 3 – prawie identyczne, ale rozmiar tła nie pozwalał mi na dużą dowolność (była nim brokatowa kartka a4, część prezentu urodzinowego od mojej przyjaciółki :).

Ps. Oczekujcie mojego ulubionego combo w następnym poście – kwiaty + lalki!

bezr DSC_97652 DSC_97802

Pomieszanie z poplątaniem

Hej 🙂

Zaczynanie postów od przeprosin już chyba jest u mnie zwyczajem – tym razem nie mogłam wstawić posta z powodu problemów technicznych, ale teraz już wszystko naprawione i mam dla was bonusowo 1 fotkę więcej!

Pierwsza była dodana na flickra w zeszłym tygodniu – kontynuuję moje próby wykorzystywania nareszcie zbieranych przez lata rekwizytów….

finitosm

…. aczkolwiek nie po raz pierwszy używam wykonanych przez siebie miniaturowych książek – w zeszłym roku wysłałam dość podobne zdjęcie na konkurs, chyba go tu nie pokazywałam:

avery_konkurs

Patrzcie, nawet wtedy mi się podpisy dodawać chciało…

Powyższe zdjęcie było robione w na mojej lalkowej półce, co sprowadza nas do następnej części dzisiejszego posta: zdjęcia Miyuki, robionych na tej samej półce w zeszłym miesiącu 🙂

3

Patrząc na te zdjęcia dwa robione w odległosći roku zdjęcia dochodzę do wniosku, że przez ten rok się poprawiłam, aczkolwiek nie tak bardzo jak bym chciała! Chociaż zdolności jeśli chodzi o retusz są radykalnie lepsze…

Ten post to lekki miszmasz ale tak to jest jak się przez miesiąc postów nie dodaje… 😉

 

Winter Coco

Hej!

Dzisiejsza sesja to zapewne ostatnie takie śnieżne zdjęcia w tym roku, bo jak na razie nie zapowiada się na to że zobaczę go ponownie tej zimy… Właśnie sprawdziłam, i są to pierwsze tak zimowe zdjęcia na tym blogu od trzech lat (!). Przypomina mi to, ile sesji leży odłogiem na moim dysku, by nigdy nie ujrzeć światłą dziennego… Zazwyczaj jest tak ponieważ moje umiejętności jeśli chodzi o fotografię się dużo polepszyły, a także np. kiedy któraś z moich dziewczyn dostaje nowego wiga/obitsu i potem jej poprzednie zdjęcia są w pewnym sensie „przeterminowane” 😉 Zamierzam unikać takich sytuacji i w te ferie postanowiłam wszystkie zaległe sesje z kilku ostatnich miesięcy wyedytować i potem tylko dodawać co tydzień na bloga i flickra… W ciągu następnych kilku tygodni po zakończeniu ferii będę baaaardzo zajęta, więc na pewno mi się to przyda.

c d DSC_9041 DSC_9142 DSC_9151

Breakfast

Hej!

Zanim zacznę – należą wam się ogromne przeprosiny za moją nieobecność, ponieważ wynika ona jedynie z kompletnego zapominalstwa. Miałam jakieś dwa tygodnie temu dodać posta, lecz zdjęcia nie chciały się załadować i postanowiłam że dodam je najpierw na Flickra, co było błędem bo potem blog kompletnie wyleciał mi z głowy… Mam nadzieję że to ostatni taki przypadek! Niestety dzisiaj znowu tylko 1 zdjęcie ale mam całą sesję z Coco gotową, tylko jeszcze zostały mi jakieś drobne poprawki.

To zdjęcie to moja próba wykorzystania nareszcie wszystkich rekwizytów które posiadam (a trochę tego jest). Słoik miodu, filiżanka i łyżeczka pochodzą z sklepiku dla was 🙂

editsmall

 

Stripes

Hej!

Pierwszy post w 2016! Moja aktywność była w zeszłym roku niestety dość niska… jedno z moich noworocznych postanowień to zmienienie tego, ale zawsze tak mówię a jak widać średnio mi się udaje. 2015 to chyba też jedyny rok w którym nie kupiłam nowej lalki, ale dwie dorobiły się obitsu, jedna nowego wiga a ja mam nowy obiektyw więc nie obyło się bez zmian 🙂

Dzisiaj po raz kolejny Miyuki, tym razem dwa zdjęcia. Nie mam już chyba nic do  dodania, więc bez zbędnego gadania –  zdjęcia:

miyukipaski1 miyukipski2

 

 

Pale

Hej!

Znowu długa przerwa, i znowu ponieważ obijałam się z edytowanie zdjęć. Tym razem jednak mimo długiego czasu spędzonego w programie graficznym nie osiągnęłam do końca upragnionego efektu 🙁 Wychodzę z wprawy, muszę w przerwie świątecznej się wziąć w garść. Mam z 3 nowe sesje i wszystkie czekają aż się nimi zajmę…

Ta sesja to pierwsza z serii portretów, z Avery w roli głównej. Tym razem mglisty efekt na zdjęciach osiągnęłam nie w Photoshopie a poprzez nałożenie na obiektyw półprzeźroczystego materiału (co utrudniało mi edytowanie). Na początku głównym elementem sesji miało być to, że bluzka Avery pasuje do tła ale zdjęcia nie podobały mi się… Na szczęście przypomniałam sobie o wspomnianym triku, i dobrze, bo myślę że to niezłe urozmaicenie 😉  Nie jest idealnie ale to moja pierwsza próba, na pewno możecie spodziewać się następnych bo jak wspomniałam, efekt nie jest w 100% zadowalający, a mam już dość ślęczenia nad tą jedną sesją i chcę ruszyć do przodu.

2

1(Uznajmy że to ziarno to tak specjalnie…)

 

 

Fall Coco

Hej!

Ponownie przepraszam za nieobecność – co prawda zdjęcia miałam już zrobione 2 tygodnie temu, ale problem był ze znalezieniem czasu na ich wyedytowanie. Takie długie przerwy bardzo nie sprzyjają pisaniu postów, zawsze próbuję zapamiętać, co mam wam powiedzenia, ale ucieka mi to gdzieś  w napływie nowych wiadomości… Do głowy teraz przychodzi mi jeden „news” – planuję kupić nową lalkę w najbliższym czasie, ale upatrzyłam sobie dość rzadki model i może potrwać trochę zanim znajdę dobrą ofertę. Trzymajcie kciuki żeby mi się udało, bo potrzebuję trochę nowej inspiracji a, jak wszyscy wiemy, nowa lalka jest na to zawsze najlepszym sposobem 🙂

Co do zdjęć Coco – to pewnie ostatni plener, jaki się tu pojawi w najbliższym czasie, zważając na pogodę… Chociaż mam pewnie kilka zaległych. Największym problem podczas robienia tej sesji był… mały plastikowy piesek z oryginalnego stocku Coco, który za nic nie chciał pozować. Nie wiem, dlaczego go użyłam, bo trochę nie pasuje… w trakcie robienia sesji wydawał się świetnym pomysłem. Po obejrzeniu fotek na komputerze zobaczyłam też że Coco ma jedną rękę prawie cały czas w tej samej pozycji, ale mam nadzieję, że wam to nie przeszkadza 😉

c d b a

 

Lazy afternoon with Zoe

Hej!

Jeśli ktoś z was obserwuje mojego flickra, to pewnie zauważył, że przez ostatnie kilka tygodni dodawałam zdjęcia tam, a na bloga nie… Spokojnie, nie porzucam go –  po prostu chciałam wrzucić wszystkie zdjęcia na flickra osobno, i uznałam, że nie opłaca mi się także dodawać po jednym poście na blogu w tym samym czasie, tylko na koniec wrzucę je wszystkie razem.  Zdjęcia nie są zbyt spójne, szczególnie pierwsze (I tak nie jest to wersja którą dodałam na flickra – tamta była jeszcze gorsza, nie wiem, co sobie wtedy myślałam xD)

Prawie bym zapominała – jak widzicie na zdjęciach, Zoe ma obitsu!! W kolejce tylko Avery, ale jakoś nie śpieszę się z zakupem 😉

faaaa

DSC_7762 s sma DSC_7835