Breakfast

Hej!

Zanim zacznę – należą wam się ogromne przeprosiny za moją nieobecność, ponieważ wynika ona jedynie z kompletnego zapominalstwa. Miałam jakieś dwa tygodnie temu dodać posta, lecz zdjęcia nie chciały się załadować i postanowiłam że dodam je najpierw na Flickra, co było błędem bo potem blog kompletnie wyleciał mi z głowy… Mam nadzieję że to ostatni taki przypadek! Niestety dzisiaj znowu tylko 1 zdjęcie ale mam całą sesję z Coco gotową, tylko jeszcze zostały mi jakieś drobne poprawki.

To zdjęcie to moja próba wykorzystania nareszcie wszystkich rekwizytów które posiadam (a trochę tego jest). Słoik miodu, filiżanka i łyżeczka pochodzą z sklepiku dla was 🙂

editsmall

 

Lazy afternoon with Zoe

Hej!

Jeśli ktoś z was obserwuje mojego flickra, to pewnie zauważył, że przez ostatnie kilka tygodni dodawałam zdjęcia tam, a na bloga nie… Spokojnie, nie porzucam go –  po prostu chciałam wrzucić wszystkie zdjęcia na flickra osobno, i uznałam, że nie opłaca mi się także dodawać po jednym poście na blogu w tym samym czasie, tylko na koniec wrzucę je wszystkie razem.  Zdjęcia nie są zbyt spójne, szczególnie pierwsze (I tak nie jest to wersja którą dodałam na flickra – tamta była jeszcze gorsza, nie wiem, co sobie wtedy myślałam xD)

Prawie bym zapominała – jak widzicie na zdjęciach, Zoe ma obitsu!! W kolejce tylko Avery, ale jakoś nie śpieszę się z zakupem 😉

faaaa

DSC_7762 s sma DSC_7835

 

By the sea

Hej!

Wróciłam z nad morza i mam dla was zdjęcia Zoe 🙂 Były robione ostatniego dnia wyjazdu, wieczorem kilka minut po zachodzie słońca. Bardzo zależało mi na takim właśnie oświetleniu, i okazało się że przeciągałam trochę za długo bo było wręcz zbyt ciemno…. Wiał również silny wiat, dlatego włosy Zoe są w kompletnym nieładzie, ale jako tako da się uznać że było to zamierzone 😉

 

cats cats pl kl kjNawet nie wiecie jak daleko musiałam iść by znaleźć wystarczająco dla mnie pusty kawałek plaży 😛

Wianek

Hej!

Znowu 3 tygodnie przerwy, ale jest teraz koniec roku szkolnego i wystawianie ocen, co zdecydowanie zmniejsza moje ilości wolnego czasu. Jednak niedługo wakacje! Co prawda wyjeżdżam i nie ma mnie przez większość lipca, ale na pewno znajdę też czas na lalki 🙂

Dzisiaj mam dla was zdjęcia Zoe w wianku wykonanym przeze mnie. Kwiaty są niestety sztuczne, ale nie odejmuje to ozdobie uroku 😉 Sesja wykonana w obfotografowanym przeze mnie w każdej porze roku i o każdej porze dnia ogrodzie, ale to nie tło jest tu najważniejsze 😉

DSC_5626 DSC_5645 DSC_5658 DSC_5692

⭐️⭐⭐️

Hej !

Znowu długa przerwa… Tym razem wytłumaczeniem jest moje przeziębienie i wiążące się z nim zaległości w szkole… Nie mogę obiecać częstszej aktywności, bo jest to dla mnie bardzo pracowity okres, ale od czwartku zaczynają się ferie wielkanocne więc może uda mi się coś dodać 🙂

Dzisiaj bohaterką zdjęć jest Zoe, której nie było tu tak dawno, że aż wstyd mi powiedzieć… Są ich tylko dwa, jak w ostatnich dwóch postach. Muszę poszukać jakichś starych zdjęć do dodawania, bo mam poczucie, że wiele dobrych fotek gnije na dysku, a ja wstawiam tak mało postów 🙁

DSC_4902 DSC_4912

Seaside

Hej !

Mam dzisiaj dla was  niespodziankę (przynajmniej mam nadzieję, że będzie to niespodziewane) 🙂 Otóż z miesiąc temu na weekend wybrałam się z rodzicami nad morze. Przy okazji postanowiłam nadrobić fakt, że nie wyprawiłam Zoe drugich urodzin. Były one 1 sierpnia i jakoś nie miałam do tego głowy… Zoe poczuła się urażona (Miyuki miała urodziny a ona nie ?!) i by jej to jakoś  wynagrodzić zabrałam ją na tę właśnie wycieczkę. Jej efektem są te – raczej – wyjątkowe zdjęcia. Nie miałam co prawda odwagi by pójść nad sam brzeg ale coś tam pstryknęłam.  Mimo, iż było to we wrześniu mam nadzieję że da się odczuć letni klimat 🙂

DSC_3747-4   2DSC_3751-4

 

I na koniec jedno zdjęcie samej plaży, bo było wyjątkowo pięknie 🙂

3

I tak na koniec : czy u was też pokazuje się, że pierwszy post na blogu był w kwietniu 2013…? Muszę to sprawdzić, bo, lekko mówiąc nie jest prawdą.  Pierwsza notka postała dnia  12.05.2012…

Zoe wakacyjnie

Hej,

Dzisiaj nie mam wam zbyt wiele do powiedzenia – chyba ostatnio wygadałam się za wszystkie czasy, tak więc zostawiam was z trzema zdjęciami Zoe w idealnie pasującym jej śródziemnomorskim klimacie 🙂

blog DSC_1002 DSC_1004

Tak, na dwóch powyższych zdjęciach widzicie rozmaryn, który we Włoszech potrafi rosnąć do rozmiarów pokaźnego żywopłotu. Nie powiem, za pierwszym razem byłam bardzo zaskoczona tym odkryciem !

Zoe w ogrodzie

Hej,

 

Dzisiaj Zoe prezentuje dalszą część kropkowej kolekcji. Tym razem sukienka z tego samego materiału, z którego Avery miała spódniczkę na tych zdjęciach.

 

Do pokazania została już tylko jedna spódniczka… Znając mnie, prędko jej nie zobaczycie 😉

***

Rayne wciąż na sprzedaż >>> LINK

 

Z innych spraw ostatnio spotkałam się z Milką.  Efekty – mam nadzieję –  zobaczycie w następnym poście.

DSC_7618

DSC_7610  DSC_7625

 

DSC_7628

DSC_7601

 

 

Wielka czwórka

Zbierałam się do zrobienia grupowych zdjęć od przyjazdu Kaeli – która, tak w ogóle, to zwie się Avery -, ale niezbyt piękna pogoda na  zewnątrz z łatwością studziła moje zapały. Kilka dni temu z tarasu zniknęła plandeka, więc odległość do zielonej trawy ( nieważne, że sztucznej ) skróciła się o długość schodów i wyszłam na zewnątrz. Ustawianie czterech lalek nie należy do najłatwiejszych, ale coś tam pstryknęłam.

Na blogu coś ostatnio mało Coco… obiecuję, że niedługo pokaże się w blasku fleszy 😛

 

Na początek moja ulubiona para. Były tu pierwsze, więc jestem do nich najbardziej przywiązana ( I może dlatego to zdjęcie wyszło mi najlepiej).

DSC_7186

DSC_7204

A tu „ta nowa” Avery. Miyuki, Zoe i Coco nie wydają się być zachwycone jej przybyciem…

 

I razem:

g1f g2f

Do następnego razu 🙂

Ps. mam nadzieje że nowy-nie-nowy wygląd bloga nie razi was zbytnio 😛