Wielka czwórka

Zbierałam się do zrobienia grupowych zdjęć od przyjazdu Kaeli – która, tak w ogóle, to zwie się Avery -, ale niezbyt piękna pogoda na  zewnątrz z łatwością studziła moje zapały. Kilka dni temu z tarasu zniknęła plandeka, więc odległość do zielonej trawy ( nieważne, że sztucznej ) skróciła się o długość schodów i wyszłam na zewnątrz. Ustawianie czterech lalek nie należy do najłatwiejszych, ale coś tam pstryknęłam.

Na blogu coś ostatnio mało Coco… obiecuję, że niedługo pokaże się w blasku fleszy 😛

 

Na początek moja ulubiona para. Były tu pierwsze, więc jestem do nich najbardziej przywiązana ( I może dlatego to zdjęcie wyszło mi najlepiej).

DSC_7186

DSC_7204

A tu „ta nowa” Avery. Miyuki, Zoe i Coco nie wydają się być zachwycone jej przybyciem…

 

I razem:

g1f g2f

Do następnego razu 🙂

Ps. mam nadzieje że nowy-nie-nowy wygląd bloga nie razi was zbytnio 😛

 

Leave a Comment