Zaległości…

Hej!

Po pierwsze  – chciałam baaaaardzo przeprosić za ponad miesięczną nieobecność… Jeśli ktoś śledzi mojego flickra to wie, że nie próżnowałam  – dodałam na niego aż 3 zdjęcia  😛 Nie pojawiły się one na blogu z kilku powodów, min. mojego trzytygodniowego wyjazdu i tego że… Coco dostała obitsu! Ale od początku, bo to raczej powód do dodawania zdjęć a nie odwrotnie: jakieś 3 tygodnie temu miałam wstawić pojedynczy czarno-biały portret Coco (o ten) z notką w której użalałam się nad jej koszmarnym typem 3 i jak to bardzo potrzebuje nowego ciałka kiedy… okazało się, że mam szansę odkupić od mojej koleżanki (już nie zajmującej się zbytnio lalkami) w ciągu dosłownie paru dni jej leżące i nieużywane obitsu. Cała notka straciła sens, a że zdjęcie nie najlepsze to postanowiłam poczekać aż obfotografuje Coco z nowym ciałkiem. Efekt sesji był już bardziej udany, dlatego je tu wstawię:

DSC_6046 DSC_6018

Fotki pojawiają się na blogu dopiero teraz, bo nie wystarczyło mi czasu również na notkę przed wyjazdem. Pisanie postów zajmuje mi zazwyczaj więcej czasu niż flickr…

Chyba nie muszę mówić, jak bardzo się cieszę i jaka duża jest różnica pomiędzy ciałkami – przerabialiśmy to już przy Miyuki 😉
~~
Zdjęcia przedstawiają Coco pakującą swoje stare zabawki do pudełka… ma to w jakiś sposób symbolizować zmiany w jej wyglądzie, tak jak i w charakterze – Coco żegna się z zabawkami, ale też z przeszłością. Postaram się kiedyś przybliżyć historię mojej Alte, ale to za jakiś czas 🙂
~~
Chciałam tu dodać również nowe zdjęcia, ale nie pasują one do tych ani trochę, więc poświecę im osobny post. Zapewne wcześniej dodam je na flickra ale może na blogu pojawią się bonusy :p

Wow nieźle się rozpisałam >.< tak to jest jak ma się zaległości…

Leave a Comment